Twarzą w twarz…

adult-3368246_640

Można się spotkać przez telefon

Można przez esemesa

Można telepatycznie

Można w wyobraźni

To wszystko namiastki

Prawdziwego spotkania

Nie ma głębszego spotkania

Niż to twarzą w twarz

Gdy spotykają się oczy

Gdy czujemy dotyk

Słyszymy głos nie przez głośnik

Lecz naprawdę

Nie jesteśmy na odległość

Jesteśmy niewirtualni

 

Tawerniakom, Ireneusz Leończyk, Krasnobród, 08.07.18, g.15:28

Reklamy

Czekanie na ….

boy-1867332_1280

I czekam

I czekam wciąż

Czekam na wybuch

wulkanu „Nowy”

Czekam na zmianę

Czekam na przemianę

Nie innych

Siebie

Świata we mnie

Czekam na nowe SERCE

Wiem, że przyjdzie

Nie muszę nic robić

Potrzebuję tylko

Głęboko oddychać

Tylko tyle

I

Aż tyle

Niech się stanie

Kiedy się ma stać

Poodycham sobie tymczasem

 

Ireneusz Leończyk, Lublin, 22.06.2018, 21:41

 

Patrząc na jerzyki

 

Małe samoloty

Przeszywają niebo

Z zawrotną prędkością

Latające nożyce

Latają wysoko

Czasem opadając niżej

Piskliwie oblatują nieboskłon

Niezmordowane

Budzą mój zachwyt

Latać jak jerzyk

Nabrać wiatr w skrzydła

Marzenie

Ireneusz Leończyk, Lublin, 19.06.2018, g.00:30

Zasłuchanie

bird-915442_1280

Cibe cibe cibe cibe ci

Cicibe cicibe

Cicibe ci Cicibe ci

I tak bez końca

Słucham

Słyszę

Nazwali tego śpiewaka

Bogatka

Prosty śpiew

Bez orkiestry

Akompaniament zbyteczny

Czekam na ponowny śpiew

Bogatki zza okna

Zamilkła

Już mi jej brak

Ireneusz Leończyk, Lublin, 16.06.2018, g. 19:22

 

Promienny czas

23376125_1735980126704016_412292836966944241_n

Żar promieni

Leje się z nieba

Pot oblewa mnie

Od góry do dołu

 

Spalam się Słońcem

Promienie przeszywają mnie na wylot

To nic

To nic

To nic

Będę szedł

Będę biegł

Niech się spalę

To nic…

 

Ireneusz Leończyk, Lublin, 30.05.2018, g. 11:15

Dżdżystość

tree-3395309_1920

W deszczowy dzień

Dżdżyście wokół mnie

Dżdżyście we mnie

Płacze niebo

Płaczę ja

Nic to

Oczyszcza sie świat

Oczyszczam się ja

Jest pięknie

Dżdżyście

Rzęsiście

Przezroczyście

 

Ireneusz Leończyk, Lublin, 16.05.2018, g.11:11

Sens

 

drawing-1975811_1280

Sens się zaczyna

Gdy wszystko staje się bezsensem

Gdy nie ma celu

Sens się zaczyna

Kiedy słowa już nic nie znaczą

Gdy stają się muzyką

Gdy życie staje się śpiewem

No bo cóż znaczy śpiew ptaka?

Ten zawsze śpiewa

Bez względu na porę dnia

Bez względu na pogodę

Trwa w śpiewie

Wytrącić może go tylko

Śmierć

Jego śpiew i tak zostanie

W uchu życia

W wielkim SERCU

Ireneusz Leończyk, Lublin, 18.04.2018, g. 9:37